Gichin Funakoshi

Gichin Funakoshi urodził się 24 kwietnia 1868 w Yamakawa-cho na Okinawie. Opiekowali się nim dziadkowie, gdyż ojciec jego był alkoholikiem. Funakoshi był dzieckiem słabym i chorowitym, toteż dziadek w trosce o jego zdrowie, polecił go ekspertowi karate Yasutsune Azato. Trenując u Azato, poznał większość wybitnych okinawskich mistrzów: Anko Itosu, Kosaku Matsumura, Ankichi Arakaki. Treningi odbywały się w tajemnicy i tylko nocą. Trzynastoletni Funakoshi musiał poświęcić wiele czasu i energii, a przede wszystkim wyrobić sobie silną wolę, aby sprostać ciężkim, wyczerpującym treningom. Z biegiem czasu stan zdrowia Funakoshiego poprawił się, a on sam zaczął dostrzegać w karate coś więcej niż tylko metodę na poprawę zdrowia i podniesienie sprawności fizycznej.

W 1887r. Funakoshi pragnie przystąpić do egzaminu na studia medyczne w Tokio, jednak niepodporządkowanie się zarządzeniu władz uczelni – zabraniającemu noszenia włosów upiętych w samurajski węzeł – pozbawia go możliwości zdawania egzaminu. W 1888r. podejmuje pracę jako nauczyciel w szkole Shoto Gakka w Shuri. W tym czasie karate stopniowo wychodziło z ukrycia i było praktykowane półoficjalnie. W 1901r. na Okinawę przyjechał Shintaro Ogawa – wizytator szkół. Zaprezentowano mu między innymi karate w wykonaniu Funakoshiego. Pokaz robi duże wrażenie – w jego następstwie zezwolono na wprowadzenie nauczania karate do okinawskich szkół. W następnych latach Funakoshi organizuje liczne pokazy. W 1921r. wystąpił przed późniejszym cesarzem Japonii – Hirohito.

Przełomowym okresem dla całego okinawskiego karate był 1921r., kiedy to na Uniwersytecie Ochanomizu w Tokio, zorganizowano wystawę sztuk wojennych. Delegatem Okinawy był Funakoshi, który przygotował szereg zdjęć i opisów. Przedstawiona ekspozycja zrobiła duże wrażenie na społeczeństwie. Jigoro Kano – twórca japońskiego judo, zafascynował się nieznaną mu sztuką walki udostępnił Funakoshiemu Kodokan (centrum judo) dla zaprezentowania kilku publicznych pokazów i wygłoszenia wykładu na temat karate. Prasa tokijska nie szczędziła pochwał dla okinawskiej sztuki walki i jej prezentera. Poproszony przez ministra Edukacji Narodowej, J. Kano oraz większą grupę osób, Funakoshi (za zgodą mistrzów Azato i Itosu) postanowił zostać kilka tygodni w Tokio, mając na uwadze możliwość zarobienia pieniędzy i poprawę poziomu życia czteroosobowej rodziny. Pobyt w Tokio przedłużył się do wielu miesięcy. Jednak dochód z prowadzonych treningów nie wystarczał nawet na skromne życie, toteż Funakoshi musiał imać się najróżniejszych zajęć, jak np. ogrodnictwo. Jego sytuacja poprawiała się stopniowo, znacznym zastrzykiem finansowym był dochód z opublikowanej 1922r. książki pt. Ryukyu Kempo Karate; czyli walka na pięści z wysp Ryu Kyu – karate. Kilkanaście miesięcy później Funakoshi publikuje następną pozycję pt.„Rentan goshin karate jutsu” czyli Wzmocnienie siły woli i samoobrony przez techniki karate. W 1935r. Komitet Wspierający Karate zebrał pieniądze na budynek, który od początku byłby przeznaczony na dojo. Wiosną 1936r. otwarto dojo, a nad jego drzwiami widniał napis SHOTOKAN (Shoto – pseudonim literacki Funakoshiego z okresu młodości). Do nowego dojo przychodziły tłumy uczniów. W 1945r. dojo zostało kompletnie zniszczone na skutek bombardowania. Funakoshi wyjechał do Oita, aby spotkać się z ewakuowaną żoną, pozostał tam aż do jej śmierci – 1947r. Następnie wrócił do Tokio, gdzie nauczał karate do ostatnich dni życia. Zmarł 14 listopada 1957r.

Jeden z jego najbardziej znanych uczniów, Hirokazu Kanazawa, tak go wspomina:

…postać niezwykle humanitarna, o niezbadanej głębi ducha, której nie określają nawet krążące o nim legendy. To jego spokój, jak sądzę, bardziej niż cokolwiek innego mnie pasjonował. Pewnego dnia zaobserwowałem, że mistrz Funakoshi wychodząc z taksówki, którą przyjechał na trening, robił to bardzo wolno jakby umęczony. Pomyślałem wówczas – biedny człowiek! – jakiż on stary… Ale za chwilę, kiedy atakował nie było możliwości obrony. Był szybki jak błyskawica. Pewnego razu, kiedy wspólnie trenowaliśmy, odwrócił się szybko i rzekł do mnie:
O czym myślisz Hirokazu?
O niczym specjalnym, mistrzu – odpowiedziałem nieco zażenowany.
Ależ tak, tak ty myślisz o czymś!
Nie, zapewniam Pana!
Nie mogłem mu powiedzieć, o czym myślałem, a on patrząc mi w oczy, rzekł z uśmiechem na ustach:
Pomyślałeś, że jeżeli byś mnie zaatakował, to nie zdążyłbym się obronić. Mylisz się mój synu!
Miałem wtedy uczucie, że on czyta w moich myślach jak w książce. To wrażenie było tak mocne, że nie byłem w stanie zadać mu żadnego pytania. Tak jak wszyscy wielcy mistrzowie potrafił dzięki medytacjom wyzwolić w sobie jakieś pozaziemskie zdolności. I nie mam wątpliwości, że gdyby chciał, zaatakowałby mnie przed początkiem mojego ataku. Taki już był mistrz Funakoshi.
Masatoshi Nakayama

Urodzony w Kanazawie, Japonia. Rozpoczął treningi karate u samego Gichina Funakoshi, w czasie gdy jeszcze w Japonii karate było mało znane. „Czasy się zmieniły” – mówił w 1982 roku Nakayama – metody treningowe mistrza Funakoshi były bardzo surowe i twarde. W czasie nauczania na uniwersytecie sensei Funakoshi oglądał nas w czasie wykonywania technik, jedna po drugiej – setki razy każdą. Potem wybierał kata i wykonywaliśmy je po 50 – 60 razy. Następowało to zawsze po intensywnych ćwiczeniach na makiwarze. Mistrz Funakoshi często się przyłączał do nas, pamiętam jak uderzał w makiwarę po ok. 1000 razy. wiecej »

Podczas pierwszych lat moich ćwiczeń zapraszał mnie i kilku innych do swojego domu – wieczorami po treningach. Za domem na podwórku miał swój mały, drewniany podest, przeznaczony do ćwiczeń na wolnym powietrzu. Nasze ramiona były tak obolałe, że odpoczynek nie przynosił nam żadnej ulgi, nie mogliśmy zasnąć, a jednak następnego dnia rozpoczynaliśmy od nowa.

W wieku 22 lat Nakayamę spotkała pewna przygoda. W czasie pikniku z przyjaciółmi został zaczepiony przez kilku łotrów, których mówiąc krótko doprowadził do stanu nieprzytomności. Byłem bardzo dumny że mogłem obronić siebie i moich przyjaciół lecz kiedy mistrz Funakoshi się o tym dowiedział, surowo mnie skarcił. Powiedział, że robię szybkie postępy jeżeli chodzi o stronę fizyczną, ale emocjonalnie i duchowo jestem niedojrzały. Znacznie więcej męstwa potrzeba – powiedział – na odejście od bezpośredniej konfrontacji z kłopotami, niż na atakowanie pięściami i nogami każdego w zasięgu wzroku. Jego słowa głęboko na mnie podziałały i zdeterminowany postanowiłem poszukać duchowej dojrzałości.

Aby poszukać tej „duchowej dojrzałości” Nakayama wyruszył pieszo sam przez Mandżurię i Wielkie Góry Khingan, aż do zewnętrznej Mongolii, gdzie temperatury podczas dnia dochodziły często do 45 stopni, a nocą spadały nawet poniżej zera. Nie zabrał ze sobą absolutnie niczego.

Ćwiczyłem karate codziennie ale tak naprawdę to byłem osamotniony, przestraszony i zazwyczaj głodny. Lecz wtedy, w tym wielkim osamotnieniu zacząłem pojmować istotę samosprawdzenia się. Pozwoliło mi to poznać lepiej moją własną naturę, a ja byłem w stanie pokonać tę samotność i obawy.

Masatoshi Nakayama był klasą sam dla siebie. Nic dziwnego, że stał się punktem ogniskowym, wokół którego obracały się wszystkie rodzaje nowoczesnego karate przez 50 lat. To Nakayama był tym, który stworzył wraz z Funakoshim w 1936 roku All Japan Collegiate Union i to on poprowadził pierwszą publiczną demonstrację kumite w listopadzie tego samego roku. To Nakayama jako pierwszy uzyskał pozwolenie od generała Douglasa MC Arthura na uprawianie karate w Japonii, na dwa lata przed innymi sztukami walki, w czasie powojennej amerykańskiej okupacji tego kraju. To Nakayama był tym, który dawał pokazy każdego tygodnia przez trzy lata w dalekowschodniej amerykańskiej bazie powietrznej, tylko po to aby zainteresować Amerykanów swoją sztuką. To on (w asyście Teruyuki Okazaki) w 1954 roku wprowadził karte do Tajlandii. Kiedy w 1955 roku JKA stała się ciałem edukacyjnym Ministerstwa Edukacji, to właśnie Nakayama (w asyście Hidetaki Nishiyamy, Teruyuki Okazaki, Motokuni Sugiury i innych) był tym, który zaprezentował japońskiemu rządowi program treningowy instruktorów JKA, który ostatecznie spowodował wysłanie ich do prawie każdego zakątka na świecie. To również Nakayama wraz z Isao Obatą wprowadził nauczanie karate do programu sztuk walki Dowództwa Strategicznych Sił Powietrznych w Kodokanie i to on opublikował pierwsze oficjalne przepisy walki w karate. Przepisy te były stosowane na pierwszych mistrzostwach Japonii we wszechstylowym karate w Tokio w 1957 roku i turniej ten był bardzo udany. Poprzednio, aż do 1953 roku nigdy nie były organizowane jakiekolwiek zawody publicznie w Japonii i gdziekolwiek indziej.

…miałem obawy czy karate wyposażone w sportowe aspekty nie straci nic ze swojej istoty sztuki. Dlatego pracowałem ciężko nad konkursami kata i ustaliłem przepisy na podstawie oceniania w łyżwiarstwie i gimnastyce. Moim jedynym marzeniem było uchronienie istoty karate-do jako sztuki samoobrony i samozaparcia, i oddzielenie ekscytacji sparingiem od transformacji karate w zwykły sport.

A co później myślał mistrz Nakayama o karate-full-contact?

…ma ono swe miejsce w świecie karate, ale to nie jest karate-do. Do oznacza drogę, a to znaczy, że sztuka ta jest pojazdem rozwijającym ludzki charakter. I co jest najważniejsze – trzeba zrozumieć, że poszukiwanie lepszego charakteru nie jest czymś tymczasowym, ani szybkim do osiągnięcia celem. Jest to proces trwający przez całe życie, przez codzienny trening. Sport rozwija zawodników w sztywnej linii, dlatego też trenują oni ciężko techniki fizyczne, aż staną się silni, lecz w pewnym wieku zawodnik nie może skutecznie dłużej konkurować. Jest to postęp zmierzający w kierunku szczytu ideału, który jest do osiągnięcia w młodym wieku, później dochodzi do utraty sił. Karate-do nie ma tak i tego szczytu jak np. dążenie do wygrania mistrzostw, ludzki postęp w tej sztuce jest jak wspinanie się po serii schodów – krok po kroku. Kiedy umysł i ciało rozwijają się razem, studiujący posuwa się zawsze naprzód i do góry – jeden krok na raz. Nawet kiedy ciało zaczyna marnieć, istnieje jeszcze jeden krok naprzód w poszukiwaniu doskonałości i charakteru. Aż do dnia kiedy umrzemy proces nie będzie skończony, ponieważ nikt nie jest doskonały, ale możemy stać się lepsi jeżeli będziemy próbowali. Wierzę, że możliwe jest rozwinięcie ludzkiego ducha poprzez techniki kontrolowane. Jest to jeden z filarów turniejowego karate-do. W związku z egzekwowaniem szybkich i potężnych technik i zatrzymywaniem ich przy pomocy doskonałej kontroli i precyzji – konieczna jest całkowita kontrola umysłu. W sporcie kładzie się nacisk na mocne ciało, a w karate-do na umysł, co daje wartości, które można przenieść do codziennego życia i z korzyścią je stosować… Kiedy osiągnę niebiosa mam nadzieję, że mistrz Funakoshi nie zatłucze mnie za wprowadzenie sportowego karate. Myślę, że nie powinien być zaniepokojony. Przecież chciał abym rozwinął karate-do na cały świat, a sportowe karate właśnie to spowodowało.
Hidetaka Nishiyama

Hidetaka Nishiyama urodził się w Tokio 10 października 1928 roku. W 1943 r. rozpoczął treningi karate w dojo Gichina Funakoshi. W 1945 roku Nishiyama wstąpił na Uniwersytet Takushoku, który był znany z silnego klubu karate. Cztery lata później był już kapitanem uniwersyteckiej drużyny karate. Uczestniczył w tworzeniu Ogólnojapońskiego Akademickiego Związku Karate. W 1951 r. ukończył ekonomię. wiecej »

W 1949 r. powstał Japoński Związek Karate (Nihon Karate Kyokai), którego statut opracował ojciec Senseia Nishiyamy, z zawodu prawnik. Masatoshi Nakayama i Hidetaka Nishiyama zostają członkami Zarządu Związku. W 1955 r. powstał z inicjatywy mistrza Nakayamy i Nishiyamy „nowy” związek, znany powszechnie dzisiaj jako Japan Karate Association (JKA). Sensei Nishiyama został dyrektorem Departamentu Zagranicznego JKA, który zajmował się szkoleniem i wysyłaniem japońskich instruktorów karate na cały świat. W tym czasie dokonano standaryzacji kata przez najwyższej rangi instruktorów, trzyosobową Komisję Techniczną, w składzie której pracował H. Nishiyama.

Do USA Hidetaka Nishiyama przyjechał po raz pierwszy w 1953 r. Była to pierwsza misja w historii, która przedstawiała karate poza Japonią. Grupa przedstawicieli japońskich sztuk walki, reprezentujących judo, karate i kendo została zaproszona przez Dowództwo Sił Powietrznych USA do przeprowadzenia serii pokazów sztuk walki w 50 bazach amerykańskiego lotnictwa.

W 1960 r. Hidetaka Nishiyama opublikował w kooperacji z Richardem C. Brownem książkę pod tytułem „The art of the empty hand fighting”, która stała się bestsellerem w swojej kategorii. Sensei Nishiyama jest autorem pierwszych metodycznie opracowanych przepisów zawodów sportowych karate, które rozwijał do końca życia. Po przeprowadzeniu się do Kalifornii w 1961 r. założył All American Karate Federation. W tym samym roku zorganizował pierwsze mistrzostwa USA w karate. W 1965 r. zorganizował pierwszy oficjalny mecz karate USA – Japonia. Mało kto wie, że Sensei Nishiyama jest jednym z założycieli i autorem nazwy pierwszej międzynarodowej organizacji karate – WUKO (World Union of Karate Organization), z której po rozłamie z powodów politycznych (dopuszczenie do startu na Mistrzostwach Świata w 1972 r. zawodników z RPA, wówczas kraju apartheidu) wyłoniła się IAKF (International Amateur Karate Federation, obecnie ITKF). W 1975 r., już pod szyldem IAKF, zorganizował w Los Angeles I Mistrzostwa Świata w Karate.

W dniu 3 listopada 2000 r. rząd japoński wyróżnił Senseia Hidetakę Nishiyamę za promowanie kultury japońskiej na świecie. Pięćdziesiąt lat chwalebnej działalności Mistrza Nishiyamy zostało osobiście nagrodzone przez Cesarza Japonii podczas specjalnej ceremonii w Pałacu Cesarza w Tokio. Sensei Nishiyama otrzymał „Order of the Sacred Treasure, Gold Rays with Rossette” („Order Świętego Skarbu, Złotych Promieni z Rozetą”). Pierwszy raz w historii japońskich odznaczeń narodowych wyróżniono karate tradycyjne. Nagroda jest odzwierciedleniem życiowego wkładu Senseia Nishiyamy w rozwój fizycznych, psychicznych i duchowych aspektów karate tradycyjnego. Mistrz Hidetaka Nishiyama jest jedną z jedenastu osób spoza Japonii, które w 2000 r. wyróżniono za wkład w kulturę japońską.

W dniu 14 października 2001 r. w Warszawie podczas pierwszego Pucharu Świata w Karate Tradycyjnym Sensei Nishiyama został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej przyznanym przez prezydenta RP za wybitne zasługi na rzecz rozwoju karate tradycyjnego.

Hidetaka Nishiyama był Przewodniczącym Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego – ITKF z siedzibą w Los Angeles. był koordynatorem karate-do w duchu swojego nauczyciela Gichina Funakoshi, zapoczątkowanego na Uniwersytecie Takushoku, metodycznego i naukowego rozwoju karate tradycyjnego, jak również gorącym zwolennikiem wprowadzenia karate wraz z jego wszystkimi aspektami fizycznymi i moralnymi do grona dyscyplin olimpijskich.

To właśnie Sensei Nishiyama potrafił wznieść się ponad mało znaczące podziały stylowe i najlepiej realizuje w praktyce podstawową zasadę swojego nauczyciela, który zwykł mówić „Karate jest tylko jedno”.

Sensei Hidetaka Nishiyama zmarł w wieku 80. lat – 7 listopada 2008 r. w Los Angeles (USA).

Źródło: www.karate.pl